“My Słowianie …” – prelekcja Marii Pastuszko

  W sobotę 08.02.2025 na spotkaniu  „Klubu nad Silnicą” pani Maria Pastuszko wygłosiła prelekcję „ My Słowianie….” .  Z prelekcji tej dowiedzieliśmy się wiele o naszych praprzodkach o których tak naprawdę     niewiele wiemy.

Nasza prelegentka skupiła się na przybliżeniu nam czasów o których uczy nas historia Polski od czasów Mieszka I a także wcześniejsza  historia słowiańszczyzny. Dowiedzieliśmy się jak żyli zwykli ludzie ,jak mieszkali, jak się żywili i jakie zawody wtedy uprawiali i też jakich bogów czcili przed chrześcijaństwem. Usłyszeliśmy również o obyczajach, które były ważną częścią życia ludzi a  przetrwały do czasów współczesnych w formie zabawy  np. puszczanie wianków na wodę, topienie Marzanny czy poszukiwanie kwiatu paproci w Noc Świętojańską, bo święto Kupały czy obrzęd Dziadów znamy już tylko z literatury.

Inną ciekawostką była wzmianka jak ewoluowały u Słowian środki płatnicze. Był handel wymienny, potem wprowadzono tzw. „płacidło”- pieniądz płócienny w formie lekkich siatkowych chusteczek, potem pieniądz futrzany – futra małych zwierzątek (do dziś przetrwała nazwa” kuny” w Chorwacji) a później wprowadzono inne środki płatnicze.     

Dowiedzieliśmy się też jak ważną  grupą  etniczną byli Słowianie. Ludy słowiańskie rozprzestrzeniały się bardzo szybko i w pewnym okresie zajęte przez Słowian zostało 1/4 Europy. W X w utworzyły się rodziny językowe Słowian wschodnich, zachodnich i południowych i taki podział Słowian pozostał do dzisiaj.

Prelekcja była bardzo ciekawa, bardzo wiele dowiedzieliśmy się szczegółów o życiu naszych praprzodków o ich wierzeniach, ich obyczajach tak codziennego życia, jak i kultu bogów, o tym co nam zostało przekazane w genach i czym się my Słowianie charakteryzujemy.                 

Dziękujemy pani Marii za tak wiele wiadomości nam podanych, wszystkie były bardzo interesujące a dobrze się wiedzieć z jakich korzeni się wywodzimy.                                             

Ewa Rudawska                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                    Zdjęcia: Weronika Czerw