“Obcy w Toskanii cz. II – Niki de Saint de Saint Phalle – ikona francuskiej sztuki” – Prelekcja Małgorzaty Kotwicy

W sobotę 25.04.2026  na spotkaniu „Klubu nad Silnicą” pani Małgorzata Kotwica wygłosiła prelekcję „ Obcy w Toskanii – cz II ”. Tym razem była to opowieść o artystce Niki de Saint Phalle – ikonie francuskiej sztuki .                                                                                                               

Niki de Saint Phalle urodziła się we Francji w bogatej rodzinie, ale jej dzieciństwo nie było szczęśliwe. Wcześnie wyszła za mąż i ona utrzymywała rodzinę, pracując jako modelka. Po urodzeniu drugiego dziecka zachorowała psychiatrycznie a pomogła jej wrócić do równowagi swoista arteterapia /działania plastyczne z użyciem kamyków, patyczków znalezionych drobiazgów .

Po wyjściu ze szpitala poświęciła się sztuce. Podczas podróży do Hiszpanii i na południe Francji poznała dzieła  Gaudiego, Picassa, Dalego i innych wielkich. W 1955 roku poznała Jeana Tingely szwajcarskiego artystę i późniejszego męża / z pierwszym mężem rozstała się po wyjściu ze szpitala/ z którym wspierali się wzajemnie w tworzeniu wspólnych dzieł sztuki.                                                                                                                           

Dzieła Niki de Saint Phalle były wyjątkowo oryginalne a sposób ich tworzenia bardzo nietypowy np. artystka tworzyła abstrakcyjne obrazy strzelając do zbiorniczków z farbami rozbryzgującymi się na płótnie. Najważniejszym dziełem tego okresu  był obraz  „King-Konga” jako widma wojny. Jeszcze bardziej znane dzieła Niki to tzw. „Nony”- kobiety tryskające energią, obdarzone bujnymi kształtami uosabiały energię, życie, macierzyństwo. Stały się symbolem nowego feminizmu. Stanęły na  placach i skwerach różnych miast.

Najbardziej  kontrowersyjną pracą artystki była „Ona” zrobiona razem z mężem na wystawę poświęconą erotyzmowi w Sztokholmie. Była to kolorowa i  ogromna postać kobiety, wewnątrz której znajdowały się kino, bar, akwarium, wystawa i taras. Obejrzało ją ponad 100 tysięcy zwiedzających.                                                                                                                                

W Toskanii spędziła Niki ponad 20 lat i tam zrealizowała swoje wielkie marzenie -Ogród Tarota. Ogród powstał na terenie ok 2 ha. Rzeźby tam umieszczone są pełne symboliki i inspirowane przez 22 karty Tarota, ale zaprojektowane wg pomysłów Niki i pokryte mozaikami z luster, szkła i ceramiki. i ceramiki. 

Jeszcze jedną ciekawostką było mieszkanie Niki ukryte w ogromnej kobiecej sylwetce pełne krzywizn i wyłożone kawałkami luster. Wszystkie wykreowane przez artystkę dzieła są jedynymi w swoim rodzaju . Pani Małgorzata  pokazała nam je na zdjęciach co wzbudziło zdumienie i ogromne zaciekawienie słuchaczy. Było to niezmiernie oryginalne i prawie zupełnie nieznane u nas.                                          

Dziękujemy pani Małgorzacie za pokazanie nam tak ciekawej i nieznanej szerzej artystycznej działalności tak wielkiej artystki jaką była Niki de Saint Phalle . 

Do tak interesującego wykładu prelegentka dodała również wzmiankę o działalności w Toskanii Stinga brytyjskiego piosenkarza i kompozytora. Ma on ogromną posiadłość w sercu  Toskanii w Figline Valdarno z ogromnymi winnicami i gajem oliwnym, których produkty sygnuje własnym nazwiskiem.                                                                                                                             

Wykład był niezwykle ciekawy dowiedzieliśmy się wiele o interesujących postaciach, ich dziełach i związanych z nimi wydarzeniach. Czekamy z niecierpliwością na następne spotkanie z panią Małgorzatą i Toskanią                                                                                                                                                                                                                                                                                         

                                                 Ewa Rudawska

Zdjęcia: Małgorzata Kotwica

Zdjęcia: Weronika Czerw