W sobotę 25.01.2025 spotkanie „Klubu nad Silnicą” było poświęcone poezji pani Urszuli Kozioł laureatki nagrody Nike 2024. Autorką programu i prowadzącą była pani Barbara Olszowy.
Na wstępie pani Barbara przedstawiła grupę przyjaciół z którymi przygotowała program. Byli to pani Renata, pan Zygmunt z „Teatru bez suflera ”, pani Weronika – śpiew i pani Bożena zajmująca się udźwiękowieniem programu.
Program rozpoczęła pani Barbara mówiąc kilka słów na temat samej postaci poetki pani Urszuli Kozioł. Pani Urszula Kozioł laureatka nagrody Nike 2024 urodziła się w roku 1931 na Zamojszczyźnie ale już powojenne lata związała z Dolnym Śląskiem a potem z samym Wrocławiem. Tam też pracowała i tam też powstawała jej poezja. Zadebiutowała w roku 1957 współpracując z miesięcznikiem „Odra” i od tego momentu cały czas wydaje swoje utwory. Bardzo dużo też podróżowała, była na stypendium literackim w USA, we Francji, miała bliskie relacje z polskimi noblistami – z Czesławem Miłoszem czy Wisławą Szymborską.
Urszula Kozioł jest poetką bardzo płodną wydała wiele tomików poezji o różnych stylach i formach . Na naszym spotkaniu pani Barbara wybrała wiersze z każdego rodzaju poezji naszej laureatki i wiersze te były prezentowane. Wiersze recytowała pani Barbara, pani Renata i pan Zygmunt a pani Weronika śpiewała piosenki dostosowane do prezentowanej poezji.
Publiczności najbardziej podobała się seria Traktacików , czy to „Traktacik o miłości bliżniego”, „Traktat o o pewnym wieku” czy „Traktat o Bożych niesprawiedliwościach” skierowane do słuchaczy bardziej dojrzałych.
Spotkanie było bardzo interesujące i pouczające. Dowiedzieliśmy się wiele o laureatce, która mimo, iż była bardzo płodną poetką, nie była zbyt znana szerokiemu gremium, a dzięki przedstawionemu nam programowi laureatka nagrody literackiej Nike 2024 pani Urszula Kozioł pozostanie w naszej pamięci przez długie lata.
Dziękujemy pani Barbarze za tak atrakcyjne przedstawienie jeszcze jednej ważnej osoby naszej literatury i oczywiście liczymy na dalsze równie interesujące program.
Ewa Rudawska
Zdjęcia: Weronika Czerw















