W sobotę 11.01.2025 w „Klubie nad Silnicą” odbyło się pierwsze spotkanie w Nowym już 2025 Roku. Mimo,że za oknem była śnieżna zima, my przenieśliśmy się w gorące klimaty do zwrotnikowej Afryki.
Pani Elżbieta Mokijewska opowiedziała nam o swojej niedawnej wyprawie na ten kontynent w prelekcji pt. „Tam gdzie dzikie zwierzęta i dumni Masajowie /Kenia , Tanzania ,Zanzibar/”. Na wstępie usłyszeliśmy piosenkę kenijską „Jumbo, jumbo bwana”, która zachęca do odwiedzenia ich kraju i obiecuje bezstresowe życie.
Na zdjęciach zobaczyliśmy krajobrazy afrykańskie ze szczytem Kilimandżaro w tle i pojechaliśmy z panią Elżbietą na safari, gdzie na wyciągnięcie ręki można było spotkać się z dzikimi afrykańskimi zwierzętami żyjącymi na wolności. Były lwy, słonie, antylopy, zabawne pasiaste zebry i oczywiście wielka ilość małp. Tę całą egzotykę zobaczyliśmy na przeźroczach i filmikach i poczuliśmy się jakbyśmy sami byli na sawannach czy w głębi buszu.
Widzieliśmy nie tylko Safari, ale też zobaczyliśmy mieszkańców tej krainy Masajów . Bardzo przystojnych, wysokich, smukłych ubranych w kolorowe stroje, głównie w kolorze czerwonym a kobiety ustrojone różnobarwną biżuterią. Nasza prelegentka odwiedziła także wioskę Masajów, gdzie warunki bytowania nie zmieniły się od stuleci, choć są nawet teraz chętni biali Europejczycy do zamieszkania w takim świecie. (spotkano Polkę która mieszka w wiosce masajskiej).
Pani Elżbieta opowiedziała nam również o Zanzibarze, który ma wspaniałe plaże pełne turystów, a jego stolica Stone Town to przepiękne stare miasto wybudowane przez kolonizatorów, choć wspomnienie niewolników przetrzymywanych w miejskich kazamatach budzi nadal traumę.
Prelekcja była bardzo interesująca, ilustrowana zdjęciami i filmikami nagrywanymi w trakcie podróży, dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o odległym od nas kraju, zobaczyliśmy piękne zdjęcia z serca równikowej Afryki i tak jak głosił tytuł prelekcji widzieliśmy „dzikie zwierzęta i dumnych Masajów”.
Dziękujemy pani Elżbiecie za bardzo ciekawe przedstawienie tematu i mamy nadzieję ,że usłyszymy jeszcze jakieś wspomnienia z tak nietuzinkowych i atrakcyjnych podróży.
Ewa Rudawska
Zdjęcia: Weronika Czerw










