Dodane przez: Mira Banaś (2018-02-12)
Artykuł przeczytano: 71 razy.

Bogda Matachowska

11-02-2018r.

Oblicza miłości – walentynki 2018r.


Spotkanie w klubie w dniu 10 lutego 2018r poświęcone było opisowi miłości – bo przecież za parę dni – Dzień Walentynek. Święto to obchodzono  w płd. i  zach. Europie już w średniowieczu a w Polsce w latach 90-tych XX wieku. Święto łączy się ze zwyczajem wzajemnego obdarowywania się lubych pięknymi maskotkami, walentynkowymi kartkami, prezentami  i innymi miłymi uczynkami w stosunku do bliskich sobie osób.

Nasza Grupa Teatralnych Przyjaciół na czele z Basią postanowiły przygotować  specjalny program wykorzystując wspomnienia naszych przyjaciół klubowych. Zaczyna się od przytoczenia słów „Hymnu do miłości” umieszczonym w 1 liście do Koryntian przez św. Pawła z Efezu w 57r.:” Gdybym mówił językiem ludzi i aniołów, a miłości bym  nie miał, stałbym się jak miedź brzęczącą albo cymbał brzmiący…..”Potem słychać melodię  „Grande Amore” i słowa Agnieszki Osieckiej „O miłości   najpierwszej  i najwcześniejszej”.

I od tej chwili oglądamy i słuchamy wspomnień naszych koleżanek i kolegów ;

- Zosia D. i Henio J. – przyjaźnią się od 20 lat, poznali się na basenie pływackim i od tej pory wzajemnie się wspierają, zwiedzają  świat, dyskutują, biorą udział w różnych imprezach kulturalnych i innych. Jest to jedna z najbardziej lubianych „par” naszego Uniwersytetu. Ich wspomnieniom towarzyszą na ekranie zdjęcia z  licznych podróży i melodia „dumki na dwa serca”…

- Lodzia B. i Bolesław K. – ich bliska przyjaźń trwa ponad 10 lat. Łączą ich wspólne wyjazdy na wczasy, wycieczki, zajęcia kulturalne, uprawianie działki i inne wspólne zainteresowania. Opowiadali o swych wspólnych chwilach przy melodii walca z „Nocy i dni” i przy ciekawych fotografiach…

- Halina G. – czyta erotyk Marii Jasnorzewskiej-Pawlikowskiej i Kazimierza Tetmajera na cześć swego męża Andrzeja. Na ekranie wspólne zdjęcia małżonków i  Andrzeja pokazującego „olbrzymiego szczupaka” ponieważ wędkowanie było drugą pasją jej męża (1-szą Halinka)...

- Kazia S.- wspomina swą młodość, zakładanie rodziny wspólnie z mężem, obecną rodzinę z prawnukami a wspomnieniom towarzyszą słowa „ wina mi nalej….” I zdjęcia

- Berta K. – na tle swych fotografii z młodym mężem Ryszardem (jaka miła para!) pyta: „ jak cię kocham?” i śpiewa „Gwiazdę miłości”

- Teresa H. – opowiada o swym mężu Jacku, którego poznała nad morzem w Pucku, zginął również nad morzem w Chinach. Czyta wiersz Geothego i „Na morzu” M. Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej dedykując je pamięci swego Jacka…słychać melodię „parasolek z Cherbourga…

- Lidzia D. – recytuje 2 wiersze – erotyki swego syna Artura skierowane do jego żony Dominiki. Sceny z baletu „Romeo i Julia” podkreślają nastrój …

- Janek J. – jest autorem  erotyków  do swej Madzi. Dwa wiersze przeczytały koleżanki. Wiersze Janka pełne tęsknoty, czekania.. ”Nigdzie cię nie ma. Z jednej strony ani z drugiej strony też cię nie ma…” przeczytały koleżanki.

Wszystkie te wspomnienia pozwoliły na przygotowanie tego spektaklu – stwierdziła Basia i serdecznie podziękowała wszystkim wykonawcom, obdarzając ich serduszkiem…

Druga część spotkania to występ członków Grupy Teatralnej  jak piosenka W. Młynarskiego (Nie ma jak u mamy), odegranie kilku żartów żydowskich wg  Horacego Safrina, recytacja wierszy przez Małgosię poświęconych oczywiście też miłości nowej, trochę spóźnionej i oczekiwanej….

Wszystkie elementy spotkania były gorąco przyjmowane przez zebranych, na pewno wielu z nas  przypominała swoją miłość szkolną, młodzieńcza a może dojrzałą…..Miłość do osoby, przyrody, zwierzątek… Kończę słowami Basi : „pamiętajmy, że wielu ludziom na świecie, biednym zagubionym, młodym, starszym, naszym bliźnim -  potrzebna jest miłość…”

P.S. Spotkanie – opowieść o różnych odcieniach miłości i namiętności, o uczuciach najpiękniejszych- przygotował  Zespół Teatralnych Przyjaciół w składzie: Lidia Dębska, Halina Główkowska, Teresa Homik, Berta Kula, Małgorzata Pawlak i oczywiście Barbara Olszowy, która napisała scenariusz, reżyserowała, skoordynowała a przede wszystkim wszystko to wymyśliła. Również duże podziękowania  dla Bożeny Kwapińskiej za staranne i bardzo ciekawe opracowanie strony technicznej, i duże brawa dla Państwa, którzy opowiedzieli nam o swych  uczuciach, powspominali… Spotkanie zakończyło się degustacją piernika, który upiekł nasz  Henryk J. – dzięki.

 Spisała to wszystko Bogda Matachowska a  zdjęciami opatrzyła Bożenka Kwapińska – ukłony.