„Bajkowy teatr życia” przedstawia Anna Krzyczkowska

Dzień 1 lutego w Klubie  przypominał nam nasze wczesne dzieciństwo, zabawy lalkami – bo Ania Krzyczkowska pokazywała i opowiadała o jednej ze swych licznych pasji, a mianowicie o swojej kolekcji lalek. Zbiera je już od 30 lat,  lalki odzwierciedlają życie ludzkie. Pokazywane lalki (to już 2-gi występ  w naszym klubie) wykonane są z porcelany lub biskwitu (spieczona masa ceramiczna), najstarsza pochodzi z 1866r.

Pokazywane lalki wykonywane były w manufakturach w Niemczech, USA, Anglii, obecnie głównie w Chinach, Malezji i innych państwach azjatyckich. Kolekcja Ani liczy ok. 550 szt, najwyższa  lala ma 1,1m wysokości, są też malutkie „bobaski” w becikach, ze smoczkami. Anka zbiera, bo lubi, trzeba znać epoki, z jakich lalki „występują”, uzupełniać garderobę, biżuterię i inne elementy jak parasoleczka, torebeczka i inne drobiazgi, a nawet odkurzać, jeżeli lale siedzą swobodnie a  nie za szkłem.

Kolekcja przywiezionych lalek (kilkadziesiąt) była pokazywana tematycznie, zgodnie z cyklem życia ludzkiego. Początkowo była miłość  ( Romeo i Julia), później ślubne (samych panien młodych było 11) w przepięknych strojach (np. księżna Diana), stroje ciążowe i młode mamy ze swymi dzieciaczkami  a nawet Madonna z Dzieciątkiem. W miarę dorastania dzieci widzimy je jako młodzież  czy płaczące  nad rozbitym kolanem (na twarzy łzy ), lalki w różnych narodowych strojach, kiedy podróżowano po świecie, przepięknie ubrane ( np. strój Hinduski).

Lalki były projektowane przez słynnych projektantów, poszczególne egzemplarze numerowane. Stroje przedstawiały modę z XIX/XX wieku. Produkcja Disneya to głównie postacie z bajek  (Czerwony Kapturek, Królewna Śnieżka ) czy postacie występujące w literaturze (np. Pani Bovary, Anna Karenina I inne).

Te lalki (tułów) są wykonane z papier mache, mają ruchome kończyny,  często prawdziwe włosy, replika współczesności. Dorośli ludzie pracują, a więc lalki Ani to m. in.  baletnice, arlekiny, błazny a nawet królowa Elżbieta II. W miarę  upływu czasu ludzie się starzeją, w więc babcie czytające wnuczętom czy idące z dziadkiem na spacer. Zycie kiedyś się kończy, i  w kolekcji Ani występują też wdowy, anielski orszak…..Kolekcję uzupełniają takie rekwizyty jak wózki dla lalek małych i trochę większych, na prawdziwych żeliwnych kółkach, ciekawymi rączkami. Obecnie dużą rolę w produkcji lalek odgrywa firma DeAgostin.

Ania stwierdziła, że one myślą, czują, są takie, jakie ja chcę. A dla wszystkich ja muszę być taka, jak one myślą, czują, chcą…”

Wszyscy obecni, a była to duża ilość słuchaczy i „oglądaczy” była zachwycona lalkami i snutą opowieścią przez Anię. Rekwizyty przedstawiały życie, które już minęło, często zostały tylko wspomnienia. Na zakończenie „wykładu” dostaliśmy po miniaturce lalki, jako prezent i zachętę do rozwijania swych zainteresowań. W demonstracji lalek pomagały Ani Jaga Machocka i Joanna Kot.

Spotkanie należało do bardzo udanych i zakończyło się głośnym  skanowaniem  DZIĘKUJEMY…

Ryszard Misiorek zrobił zdjęcia.

Bogda Matachowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *